Babcie

Kolejną rzeczą o której chcę opowiedzieć, są babcie tramwajowe. Jest ich kilka rodzajów. Dzielą się między innymi na te dobre i te złe. Jak wiadomo każda babcia musi wejść do tramwaju. Jedne wsiadają bez problemu, inne mają czasami problemy i trzeba im pomóc. Jednak denerwujące są babcie, które właśnie wracają z wyprzedaży w jakimś supermarkecie i mają tonę reklamówek z zakupami. Rozumiem jedną czy dwie torebki, ale nie dziesięć. Ledwo trzymają je w rękach, więc o wejściu bezproblemowo nie ma mowy. Próbuje wejść, próbuje się podciągnąć i nic. Oczywiście tramwaj czeka tylko na nią, żeby ruszyć. Znajdzie się ktoś kto się nad nią ulituje, ale w większości przypadków gdy ktoś podchodzi i chce pomóc, to babcia za nic w świecie nie daje sobie pomóc, jakby ta osoba czekała tylko jak odda jej te reklamówki i ukradnie. Jak już wejdą to pojawia się kolejny dylemat. Automat do biletów. Jak wiadomo dużo babci nie jest obeznana w nowoczesnej technice polegającej na wrzuceniu monety i naciśnięciu odpowiedniego przycisku. Nie wyśmiewam się tutaj, broń Boże. Jednak normalna babcia poprosi o pomoc, spyta się jak to zrobić z życzliwością w głosie.

 

opony - gimnazjum nr 1 w Nowym Sączu - Kodeks Pracy - Ustka - Psy - odżywki dla kulturystów - darmowe aliasy - prace magisterskie - angielski kraków - Stringi - meble dla dzieci - bilety lotnicze - dane osobowe - osuszanie tynków - praca Radom